Tokyo Rainbow Pride

Było już o co nieco o tym, gdzie tęczowa społeczność w Tokio może się bawić, naturalnie zatem wypada wspomnieć o tokijskiej paradzie równości, czyli Tokyo Rainbow Pride, w skrótcie TRP. Nie mogło mnie tam zabraknąć!

A że tegoroczna parada zbliża się wielkimi krokami, to może mój opis komuś pomoże lub zachęci do wybrania się. A warto!

tokyopride1

Polska chusta – bo nie miałam flagi.

TRP to oczywiście nie tylko parada, to cały festiwal! (Wiadomo, Japończycy kochają matsuri, festiwale i inne tłumne eventy, więc dlaczego by nie zrobić sobie jeszcze jednego.) Rainbow Week, w tym roku trwający od 29 kwietnia do 7 maja to niesamowite namnożenie rozmaitych wydarzeń: imprez, wystaw, wykładów, warsztatów, dyskusji i wszelkich innych eventów (są też np. tęczowe targi ślubne i mini zawody sportowe!) odbywających się głównie w Tokio (ale nie tylko!).

SONY DSC

Zwieńczeniem Rainbow Week jest weekendowy festiwal w parku Yoyogi. Ściślej mówiąc nie jest to w granicach parku jako tako, ale w sporej przestrzeni przestrzeni festiwalowej po drugiej stronie ulicy od południowej strony parku (to jest ważna informacja, bo park Yoyogi jest dosyć duży). W sobotę otwiera się tam miasteczko – jest część koncertowa z wielką sceną oraz część reklamowo-handlowo-gastronomiczna obejmująca kilkaset stoisk. Czego tam nie ma!

SONY DSC

SONY DSC

Było nawet stoisko protestanckiej (UCC) parafii LGBT-friendly!

SONY DSC

Stroje uczestników zdumiewały i olśniewały, nawet jak na „standardy Harajuku”:

SONY DSC

tokyopride11

SONY DSC

Co mnie najbardziej ujmuje na takich dużych imprezach, to stanowiska segregacji śmieci. Wszyscy wiemy jak wyglądają pola po festiwalach muzycznych – kupy śmieci wszęędzie. Nawet jak są kosze. A w Japonii generalnie koszy jest mało, toteż na takie imprezy organizatorzy muszą zapewnić odpowiedni staff recyclingowy:

SONY DSC

A TERAZ INFO PRAKTYCZNE:

Warto wybrać się na miejsce już w sobotę, a powodów po temu kilka: 1. żeby znaleźć miejsce, 2. żeby zaopatrzyć się w koszulkę, 3. ŻEBY ODEBRAĆ WEJŚCIÓWKĘ NA PARADĘ.

Tak właśnie moi drodzy – porządek musi być, a ilość miejsc jest limitowana! Wejściówki można odebrać w sobotę lub w niedzielę przed paradą, ale opłaca się to zrobić jak najwcześniej.

SONY DSC

Trzecia koleżanka miała czekoladę na głowie, ale nie zmieściła się w kadrze.

Już mówię jak to wygląda: na paradzie jadą „wozy kolorowe” (z tym, że nie takie ciężarówy jak w Warszawie; trochę mniejsze), w tym roku jest ich 23. Każda taka platforma jest sponsorowana przez inną organizację. Uczestnicy Parady mogą wybrać za którym wozem chcą iść i odbierają bilecik z numerem rzędu i kolumny w której mają się ustawić (jak wyżej, porządek musi być!) Przykładowo, jest platforma sponsorowana przez Korea Queer Festival, więc przypuszczam, że przyciągnie mniejszość koreańską tudzież fanów k-popu, który zapewne będzie leciał z głośników. Jest i platforma organizacji wspierającej rodziny osób LGBT, tak, że jeśli chcemy pójść na paradę z rodzicami, to też jest ku temu odpowiednie miejsce. Oczywiście, nikt nam nie broni zapisać się gdzie indziej. Ale właśnie – za każdą platformą może iść tylko tyle osób, ile jest biletów, więc lepiej szybko pobiec po swój. (W zeszłym roku było 4500 uczestników parady i 18 platform, więc limit miejsc na jedną był zdaje się 250 osób. Eventy Rainbow Week 2016 zgromadziły w sumie 75 tysięcy osób.)

Ja w zeszłym roku szłam za wozem burleskowo-dragowego klubu Amaranth:

SONY DSC

Ale zanim parada ruszyła trzeba było się ustawić: wolontariusze kierowali do odpowiednich sektorów w parkowej alei (poza tym, że każdy jest przyporządkowany do wybranej platformy, to platformy są podzielone na trzy grupy, które wyruszają o różnych godzinach…) i ustawiali nas w rzędy po 5 osób. Trwało to, równą godzinę (przewidzianą oczywiście w rozkładzie dnia), co jest o tyle śmieszne, że sam przemarsz trwał niewiele dłużej… (co było o tyle plusem, że upał był niesamowity)

SONY DSC

#PanTuNieStał

Trasa była dość krótka, przeszliśmy przez Harajuku w dół Omotesandōpotem skręciliśmy na Shibuyę i wróciliśmy na Yoyogi. Obsługa parady cały czas szła z boku i pilnowała, żebyśmy maszerowali równo, nie wychodzili ze swoich rzędów i zajmowali dokładnie połowę ulicy. Ciężkie mieli zadanie i zasadniczo niemożliwe do wypełnienia, bo to w końcu parada równości, a nie Koreańska Armia Ludowa!

tokyopride3

Co mnie najmocniej uderzyło, to reakcje przechodniów. Niby w Tokio co chwilę są jakieś matsuri i inne parady i czasami trudno się rozeznać, kto właściwie maszeruje, więc nie zdziwiłabym się brakiem reakcji w ogóle. A jednak ludzie utworzyli szpaler wzdłuż chodników, nieudolnie zresztą rozganiany przez policjantów. Reakcje były w 100% pozytywne! Ludzie machali tęczowymi flagami i wachlarzami, wyciągali ręce, żeby przybić piątkę, machali z mostów i okien biurowców, kręcili filmiki telefonami. Ogólnie jedno wielkie PEACE&LOVE.

SONY DSC

Santa Evita
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s